Jestem...

Nareszcie... Trzeba bylo kupic nowy sprzet. Tamtego nie dalo sie przywrocic do zycia. Ale zdjecia odzyskam, wiec przynajmniej tyle.
Poza tym wydarzyly sie inne sytuacje, na ktore nie bylam ( nie bylismy) przygotowani, chociaz prawie codziennie o nich myslalam.. To byl nasz prywatny koniec swiata, a jednak wszystko obrocilo sie zaskakujaco dobrze. Wciaz nie moge w to uwierzyc, choc jeszcze dluga droga przed nami . No, ale juz w innych okolicznosciach... Uffff.... Dlatego chcialam serdecznie podziekowac za fantastyczna pomoc i wsparcie Tanyi, Paulinie, Adiemu i Bushkowi.... Brak mi slow, dziekuje Wam baaaardzo!
( "... Nie placz w liscie
nie pisz, ze zly los Ciebie kopnal
nie ma sytuacji na ziemi bez wyjscia
kiedy Bog drzwi zamyka - to otwiera okno..."
- Jan Twardowski -

Stworzylam mnostwo Anioloww tym czasie. To tez mi duzo pomoglo... Wiec na poczatek pokaze moje anielskie Kroliki hahahaha, bo to wiosna juz w pelni no i Wielkanoc.Poza tym ja do Krolikow mam nieograniczona slabosc( szczegolnie do jednago - Ignasia!)
Nowa sylwetka ok.40cm stojace lub siedzace. Kroliczkowe ubranko ma sciagany kapturek. No czyz one nie sa slodziutkie. Mam jeszcze w rozowych wdziankach, ale zdjecia nie bardzo mi wyszly wiec pokaze naastepnym razem....
Poza tym mam jeszcze Aniolki "Amelinki" poniewaz pierwsza powstala dla mojej Amelki. Tak mi sie spodobala ze postanowilam wprowadzic je do "repertuaru" bloga. To byl pierwowzor pozniej powstaly tez te Krolinki wyzej. Amelinka ma bialy sweterek podszyty materialem z pierwszych spioszkow mojej dzidzi., a sukieneczka jest z mojej sukinki ktora nosilam w czasie ciazy. Mmmmmmm...
I jeszcze kolezanki Amelinki....
Krolinki i Amelinki (oprocz bialej) oczywiscie do nabycia.
Wraz z podstawka 100zl plus koszt wysylki.
P.S.
Na wszystkie zalegle maile postaram sie odpisac jak najszybciej. Dziekuje za cierpilwosc.... dzisiejszy post
to tylko niewielka czesc tego co stworzylam wiec jak tylko zrobie zdjecia od razu pokaze.